Lucianis mrugnął z niedowierzaniem. W tym momencie nie wiedział nawet, co powiedzieć. Po prostu gapił się na alfę, a potem na królewskiego gammę, jakby mówili zagadkami.
– Hej, wszystko w porządku? – Torin pstryknął palcami w komiczny sposób, szczerząc się od ucha do ucha. – Halo? Lucianis, nie mdlej mi tutaj. Wiem, że bycie królewskim gammą to fajna fucha, ale niestety nie mogę jej zatrzymać, chy






