Elie
Ognisko trzaskało tak głośno, jakby próbowało przekrzyczeć otaczający je śmiech. Iskry unosiły się w noc niczym maleńkie świetliste duchy, dryfując ku gwiazdom.
Dziedziniec odbudowywano etapami, ale dzisiejszej nocy nikt nie dbał o brakujące kamienie czy osmalone miejsca na ziemi. Dzisiejsza noc była świętowaniem przetrwania.
Zhara i Caelum byli oczywiście w samym centrum wydarzeń. Ona opiera






