*Elie*
Zaczekałam, aż skutki znużenia całkowicie opuszczą moje ciało, zanim spróbowałam wstać. Moje nogi wydawały się silniejsze, pewniejsze niż jeszcze kilka godzin temu, ale wciąż czułam różnicę. Napar, który przygotował Kael, pomógł, ale nie był tak silny jak lek, który ojciec przysyłał mi w fiolkach.
Mimo to byłam w na tyle stabilnym stanie, by dotrwać do rana.
Kael siedział na krawędzi stołu






