Retrospekcja
— Wiem, że coś cię gryzie, El, wykrztuś to — nalegała Tamsin.
— O czym ty mówisz? Wszystko jest w porządku — Elise udawała głupią, maczając herbatnika w herbacie. Tamsin westchnęła.
— Nadal jesteś marną kłamczuchą — zauważyła, popijając kawę.
— Nie wiem, o czym ty...
— Znam cię, Elise Vance — Tamsin z impetem odstawiła kubek na stół.
— Uśmiech, który nosisz, jest sztuczny. Nie jesteś






