– Czekajcie... dokąd nas zabieracie? – zapytał gorączkowo Nolan. Elise milczała, bo wiedziała, że błagania i prośby na nic się nie zdadzą.
Wypchnięto ich z pokoju. Elise potknęła się, gdy zobaczyła znajomą twarz. Stał na środku holu, otoczony martwymi ciałami.
Mateo.
– Znaleźliśmy ich – powiedział do Matea mężczyzna, który ich ciągnął, po czym przystanął. Mateo skinął mu głową i przeniósł wzrok na






