Wpatrywała się intensywnie w dywan. Przełknęła ślinę, gdy kątem oka dostrzegła, że siada w swoim fotelu. Siedział naprzeciwko niej.
– Znaleźliśmy ich w jednym z jego starych magazynów. Wszyscy jego ludzie nie żyją – Mateo przerwał ciszę.
– Odciąć im głowy i odesłać mu je jako ostrzeżenie – odezwał się głębokim, potężnym głosem, od którego jej zlodowaciałe serce mocniej zabiło, a nerwy napięły się






