Ryder – punkt widzenia
– Nie miałam takiego zamiaru – wymamrotała, ale i tak jej nie uwierzyłem.
– W każdym razie on nie myślał, że na niego lecisz, to chyba ja tak założyłem? – wymamrotałem, wzruszając lekko ramionami.
– Jesteś taki beznadziejny, Ryder – poinformowała mnie, a ja przewróciłem nieznacznie oczami.
– Chyba tak – mruknąłem.
– Naprawdę go kochasz? – zapytała, a ja natychmiast skinąłem






