W salonie Elizy zapanowała delikatna cisza, przerywana jedynie cichym gruchaniem dziecka i miarowym tykaniem antycznego zegara na kominku. Jej dłonie lekko drżały, gdy wygładzała spódnicę; dekady skradzionego życia wisiały ciężko w powietrzu między nimi.
— Musicie mieć tak wiele pytań — powiedziała Eliza głosem niosącym ciężar niewyobrażalnej straty. — O to, co naprawdę się wydarzyło. O nią.
Desmo






