W sali konferencyjnej zapadła cisza, gdy wszystkie oczy zwróciły się na Trenta. Słowa Desmonda zawisły w powietrzu, ciężkie od niedomówień.
"Co masz na myśli, mówiąc 'nie krew twojego dziadka'?" – powtórzył Trent, a jego głos był ledwie słyszalnym szeptem.
Usta Desmonda wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. "Wuju – o ile w ogóle powinienem cię tak nazywać – czy naprawdę myślałeś, że się nie dowiem?"
W






