– Masz inną kobietę? – Głos Margot drżał, mieszając w sobie gniew i ból.
Conrad podniósł wzrok na dźwięk jej pytania. – Inną kobietę? – powtórzył.
– Tak. Inną kobietę. Wiem, że byłam jedyną, która potrafiła cię zaspokoić – odparła. – Jedyną, która dorównywała twoim żądzom. Jesteś potworem, jeśli chodzi o seks. Znam twoje prawdziwe oblicze i akceptuję je. Dlaczego mi to robisz, jeśli w grze nie ma






