– Wydostaliśmy się. W dużej mierze wszyscy są bezpieczni dzięki tobie, Lo.
Ulga odebrała jej siły; kolana zamieniły się w galaretę i osunęła się po ścianie za plecami, aż stała się jedynie drżącym kłębkiem na podłodze. Bogini, udało się. Pomysł był tak naciągany, że w najlepszym wypadku można go było uznać za mało prawdopodobny.
Myśląc o Moirze, Lo miała pełną świadomość, że są dla siebie niemal o






