Osiem miesięcy temu, gdyby ktoś powiedział Lo, że sam widok jaskrawego neonu klubu Viridian Ray wystarczy, by wywołać u niej uśmiech, wyśmiałaby mu się w twarz. No dobrze, pewnie by tego nie zrobiła, ale z pewnością też by nie uwierzyła.
A jednak, oto stała tutaj, szczerząc się od ucha do ucha na myśl o poczuciu czegoś znajomego, mimo że większość jej wspomnień z tego miejsca należała do tych, o k






