Harper
Ostrze Gavina pierwsze dosięgnęło ciała — było to czyste cięcie, które rozdarło powietrze z mokrym mlaśnięciem. Stwór odskoczył, a jego skóra pękła wzdłuż rany, ale nie polała się krew. Tylko gęsta, ciemna substancja, która parowała po zetknięciu z ziemią.
Drugi rzucił się na Declana. Ten złapał go w locie, wykręcił i rzucił o ziemię z taką siłą, że grunt aż podskoczył. To coś nie zamierzał






