Harper
Gavin zmrużył oczy. — Znowu chodzimy w kółko.
Declan przeklął pod nosem. — Czy my przed chwilą nie zabiliśmy tego czegoś, co to robiło?
Gavin zerknął na mnie, a potem na las przed nami. — Najwyraźniej nie.
Powietrze znów wydawało się inne — gęstsze. Dotknęłam wisiora przez koszulkę. Był teraz zimny, ale raz zapulsował pod moimi palcami, słabo jak bicie serca.
— Nie wydostaniemy się stąd dzi






