Harper
Potem wszystko wydawało się cichsze.
Cichsze w ten ciężki, niemal nierealny sposób, który pojawia się po czymś zbyt intensywnym, by dało się to właściwie przetworzyć, gdzie twoje ciało wciąż jeszcze nadrabia zaległości w związku z tym, co właśnie się wydarzyło, podczas gdy twój umysł zostaje gdzieś w tyle, próbując to wszystko zrozumieć.
Niewiele mówiliśmy, wycierając się, nasze ruchy były






