Harper
W końcu ubrałam się, choć zajęło mi to więcej czasu, niż powinno. Co chwilę zastygałam w bezruchu, nie robiąc absolutnie nic, tylko gapiąc się w swoje odbicie, jakbym czekała, aż coś we mnie osiądzie. Jakby danie sobie odpowiedniej ilości czasu mogło sprawić, że wszystko jakoś ułoży się w sensowną całość, ale tak się nie stało. Ostatecznie po prostu wciągnęłam na siebie ubrania, nie dbając






