Harper
— Czy ja się, kurwa, jąkałem? Powiedziałem: nie. Ona nie jest gotowa — warknął Declan, a jego głos przeciął pokój z ostrością, która jasno dawała do zrozumienia, że nie powtarza się po to, by wywołać dyskusję. Sposób, w jaki wystąpił naprzód, z napiętymi ramionami i zaciśniętą szczęką, świadczył o tym, że każde słowo traktuje śmiertelnie poważnie i nie pozwoli, by sytuacja wymknęła mu się s






