Harper
Budziłam się powoli, nie gwałtownie, ale w ten rozwlekły sposób, kiedy ciało budzi się przed umysłem. Leżysz z zamkniętymi oczami, próbując pojąć, dlaczego czujesz ucisk w klatce piersiowej, zanim jeszcze zdążysz cokolwiek sobie przypomnieć.
A potem wszystko do mnie dotarło.
Wszystko z wczoraj.
Gavin.
Declan.
Kłótnie.
Wyraz twarzy Gavina, zanim odszedł.
Otworzyłam oczy z cichym westchnienie






