— To oczywiste — odpowiadam, starając się bezskutecznie powstrzymać uśmiech. — Jestem tą mądrą, kropka.
Lilly przewraca oczami i jedzie dalej.
Zerkam na nią. — Masz pojęcie, o czym ciocia Harper chce rozmawiać?
— Nie — odpowiada swobodnie. — Ale mam pewne domysły.
— Podzielisz się?
— Nie da rady — odpiera. — To niespodzianka.
— Jaka niespodzianka?
— Właśnie dlatego nazywa się to niespodzianką, Si






