Nie potrzebuję słów cioci Harper, by wiedzieć, kim jest to dziecko. Już to wiem.
— Wygląda zupełnie jak ja — mówię bez zastanowienia.
Lilly pochyla się nad albumem. — Cholera, jesteście praktycznie jak bliźniacy.
— Wyrażaj się, Lilly — ciocia Harper uśmiecha się łagodnie. — Ale masz rację. Gdybym tylko otworzyła ten album lata temu, wiedzielibyśmy o wszystkim wcześniej.
Powoli przeglądamy album, s






