Punkt widzenia Elary
Natychmiast dostrzegłam zrozumienie na twarzy Ronana. Odczytał to jako przebaczenie, którym w istocie było, i emocje zaczęły brać nad nim górę.
Fia przekręciła się na łóżku, by na niego spojrzeć. — Cześć, wujku Ronanie — powiedziała radośnie.
Tyle emocji uwięzło mu w gardle, że z trudem wykrztusił odpowiedź. — Cześć, Fiu, moja kochana bratanico.
Sama wciąż nie wybaczyłam Ronan






