Punkt widzenia Zarka
Zgodnie z obietnicą, trzymałem się blisko Elary tak bardzo, jak tylko mogłem. Nie było to trudne zadanie – trzymać ramię wokół jej talii, czuć jej ciało przytulone do mojego boku.
Dzieci patrzyły na nas dziwnie, ale wydawały się skądinąd zadowolone z siebie, jakby to one w jakiś sposób do tego doprowadziły. Nie wiedziałem, jak wyjaśnić, że ta bliskość służy wyłącznie przywróce






