POV Elary
Gdy zdali sobie sprawę, że nie damy się rozdzielić, przenieśli nas do wspólnej sali. Po kilku dniach oboje odzyskaliśmy siły – Zarek znacznie szybciej i bardziej niż ja – i wkrótce zostaliśmy wypisani.
Choć tęskniłam za dziećmi, moi bracia zgodzili się zatrzymać je u siebie. Zarek i ja znów znaleźliśmy się w niebezpieczeństwie, a ja czułam się lepiej wiedząc, że one są bezpieczne, pod op






