Alistair wchodzi do rezydencji, a za nim podążają Gideon i Jasper. Słyszy głosy dochodzące z gabinetu i patrzy na swoich ochroniarzy ze zdziwieniem. Jednak głos Evangeline przerywa jego myśli. „Ojcze, już jesteś”, posyła mu słaby uśmiech.
„Evangeline, pojawiasz się, kiedy tylko masz na to ochotę”, Alistair całuje córkę w policzki. „Jak to się stało, że przypomniałaś sobie o domu?”
„Tęskniłam za mł






