Milo nagle otwiera szeroko oczy i siada na materacu. Patrzy na Juliana z zaskoczeniem i rzuca się na niego: „Julian! Naprawdę zostałeś!”
„Oczywiście. Powiedziałem ci, że to zrobię” – Julian chichocze i gładzi go po głowie. – „A teraz wstawaj i szykuj się do szkoły, dobrze?” Milo potakuje i natychmiast opuszcza łóżko, zostawiając Eliasa bez słowa.
„Spójrz tylko na to...” – Elias krzyżuje ramiona i






