Nicholas stał nieruchomo przez dłuższą chwilę. Wystarczająco długo, bym zdążyła uprzejmie odchrząknąć, a następnie cofnąć się o krok, wysuwając się z objęć Juliana. Julian, zauważając moje rozkojarzenie, podążył za moim wzrokiem i również spojrzał na Nicholasa.
Julian odsunął się ode mnie i przeszedł na sam środek tarasu. Nicholas odszedł nieco dalej od drzwi, zatrzymując się kilka stóp przed






