To nie są kłamstwa.
Po tych słowach Julian nic więcej nie powiedział. Ja zresztą też nie. Po prostu gapiłam się na niego, podczas gdy on wpatrywał się w swoją krwawą mary.
Chciałam poprosić go o rozwinięcie myśli. Gdyby potrafił konkretnie powiedzieć mi, które z rzeczy wypowiedzianych przez Bridget nie były kłamstwami, nie wpadłabym w taką spiralę myśli. Nie stawałabym na rzęsach, by na siłę






