Kiedy, mrugając, znów otworzyłam oczy, półleżałam na skórzanym fotelu z mocno odchylonym oparciem. Sufit wydawał się zakrzywiony. Obok mojego znajdowały się inne fotele, podobne pod względem kształtu i stylu. Nicholas siedział w jednym z nich.
A więc rytuał dobiegł końca. Nie czułam już wielkiego bólu, chociaż ciążyło na mnie potężne wyczerpanie.
Ale gdzie ja byłam? I gdzie była Elva?
Chciałam zap






