Służący poprowadził mnie i Nicholasa do salonu, w którym Król stał za krzesłem, na którym siedziała jego żona. Przed nią stał niewielki stolik z dwiema filiżankami do herbaty i ekstrawaganckim, srebrnym imbrykiem.
Królowa rozpuszczała kostkę cukru w swojej herbacie. Gdy weszliśmy, delikatne dzwonienie łyżeczki uderzającej o porcelanę było jedynym dźwiękiem w pomieszczeniu.
Oboje podnieśli wzrok, g






