– W imię zachowania wspólnego frontu – powiedział król – mam do ciebie prośbę. To nie jest rozkaz, ponieważ wierzę, że jesteś dobrą osobą. Musisz nią być, skoro obaj moi synowie darzą cię tak wielką sympatią. Ufam, że postąpisz słusznie.
Oj, naprawdę nie podobało mi się to, do czego zmierzał. Miałam podskórne, przerażające przeczucie, że wiem, o co zamierza poprosić, zanim jeszcze to zrobił. Zacho






