Słowa Anny tkwiły we mnie przez całą noc. Prześladowały mnie, nawet wtedy, gdy w końcu zasnęłam na dmuchanym materacu.
Czy naprawdę rozważałam żądanie Króla dlatego, że chciałam tego, co najlepsze dla kraju? Czy po prostu się ukrywałam, odpychając od siebie odpowiedzialność, by móc wrócić do normalnego życia?
Bridget byłaby marną królową. Wiedziałam to.
Każdy byłby lepszym wyborem.
Nawet... ja?
Cz






