Więź godowa...?
Tak. Choć Nicholas i ja nigdy nie rozmawialiśmy o łączącym nas uczuciu, czułam, jak rosło przez te wszystkie wspólne miesiące. Nicholas nigdy nie zostawił na mojej szyi znaku po ugryzieniu, a jednak we mnie ta więź rozkwitła. Nasze serca były złączone, bez względu na to, czy doszło do rytualnego naznaczenia.
Nie dało się temu zaprzeczyć.
Czułam odległe bicie serca, echo wtórujące m






