***Punkt widzenia Ezraka***
Siedziałem naprzeciwko Luciusa przy biurku w gabinecie. Obaj byliśmy pogrążeni w innej papierkowej robocie. Czasami czułem, jak jego wzrok pada na mnie, ale nie podnosiłem głowy, starając się nie rozpraszać jeszcze bardziej, niż już byłem. Te dokumenty były ważne i musiały zostać zatwierdzone, podpisane i złożone tak szybko, jak to możliwe. Fakt, że mój piękny przeznac






