Odkąd zaakceptowałam Atlasa jako mojego towarzysza, wciąż dowiaduję się o nim nowych rzeczy. O tym, jak niezachwianie jest lojalny i nieustraszony w obliczu niebezpieczeństwa. O tym, jak używa słów, by drażnić i dręczyć moje ciało, dopóki nie brakuje mi tchu, a ja nie błagam o jego dotyk. Okazało się też, że Atlas jest człowiekiem słownym.
Po raz pierwszy zaznałam spełnienia, gdy jego twarz znalaz






