Z perspektywy Angel.
Przysłuchiwałam się rozmowie Alessy i mojej mamy. Obie się śmiały, a Alessa zgodziła się pomóc i udzieliła nam pozwolenia na wejście na jej terytorium. Czego oczywiście potrzebowaliśmy. Gdybyśmy go nie mieli, zostałoby to uznane za wypowiedzenie wojny. Wojny, której nawet my nie moglibyśmy wygrać. Nikt nie występuje przeciwko Zemście Matki, Bratwie i Cosa Nostrze i nie uchodzi






