Punkt widzenia Arii
Wyskoczyłam z krzesła, piorunując ją wzrokiem. – To nie ma z tobą nic wspólnego.
– Cóż, myślę, że ma. Ty i ten tajemniczy mężczyzna wkradający się do pokoju medycznego uruchomiliście reakcję łańcuchową. Nawet postrzelenie Otta ma z tym coś wspólnego. Nie sądzisz, że jesteś winna wszystkim wyjaśnienia?
Moje pięści zacisnęły się mocno.
Ta przebiegła suka!
Sprawiała, że brzmiało t






