Punkt widzenia Arii
Isla tego nie przewidziała. Moja dłoń trzasnęła w jej policzek, wystarczająco mocno, by sprawić, że cofnęła się o krok.
Chwyciła się za twarz, z oczami szerokimi z szoku. – Ty... ty niecywilizowana mała gówniaro! Jak śmiesz?!
Rzuciła się do moich włosów, ale ostry głos Graysona przeciął powietrze. – Wystarczy, Isla!
– Graysonie! Nie widziałeś, co ona mi właśnie zrobiła? Na miło






