Punkt widzenia trzeciej osoby
Oczy Isli rozszerzyły się, usta drżały z szoku.
Przez długą chwilę nie mogła wydobyć głosu. W końcu wyszedł jako chrapliwy szept:
– Nie... nie. Mówisz mi, że ta mała, źle wychowana suka jest szlachcianką?! Nie! Niemożliwe!
– Też nie chciałem w to wierzyć – warknął Otto przez zaciśnięte zęby. – Ale to prawda. Nikt nie może sfałszować własnych wspomnień. Widziałem to po






