Punkt widzenia Arii
Usłyszałam głos Graysona dochodzący ze środka, ostry od irytacji:
— Myślałem, że wyraziłem się wystarczająco jasno. Nie chcę więcej słyszeć o tym temacie.
Cisza przeciągnęła się przez chwilę. Zanim kolejny starszy odezwał się ponownie, jego głos drżał, ale był uparty:
— R-rozumiemy, Alfo. Ale naszym obowiązkiem jako starszyzny jest ci przypominać…
— Waszym obowiązkiem — warknął






