Punkt widzenia Arii
— O mój Boże, nie wierzę, że znowu to robisz! — Twarz Isli była pełna gniewu. — Oskarżasz mnie o kolejną zbrodnię, zanim w ogóle weszłam do pokoju? Masz problem, Ario.
Ale ja byłam tego pewna. To ona za tym stała.
To znaczy — kto inny chce teraz mojej śmierci?
— Gdzie byłaś dziś wieczorem? — zażądałam odpowiedzi, podchodząc do niej.
Zamrugała, a potem wpadła w jeszcze większą z






