Perspektywa Arii
Glen z trudem podniósł się z podłogi, zakasłał i wypluł krew. Mój Boże, Grayson musiał kopnąć go niesamowicie mocno.
Ale on i tak natychmiast wstał i opadł na jedno kolano, nisko pochylając głowę.
„Nie zaprzeczam, że ponoszę za to odpowiedzialność, Alfo. Biorę na siebie całą winę” – powiedział cicho.
„Gdyby cokolwiek stało się dzisiaj Arii, nawet twoje życie nie wystarczyłoby, by






