Perspektywa Arii
Widziałam to wyraźnie – błysk paniki na twarzy Isli.
Bała się. Byłam tego pewna.
Potem przełknęła ślinę, zanim krzyknęła głośno: – Nie widziałam tego człowieka, odkąd odeszłam od Graysona. To normalne, że nie rozpoznałam go od razu, prawda? Co próbujesz powiedzieć, Ario? ZNOWU oskarżasz mnie o przestępstwo?
– Masz rację. Uważam, że Glen pracował dla ciebie, żeby mnie zabić – powie






