Punkt widzenia Arii
– Otrzymaliśmy zgłoszenie, że coś panie ukradły – powiedział surowo ochroniarz. – Proszę pani, musimy sprawdzić pani torebkę.
Zimny pot wystąpił mi na plecach. Wokół nas zebrał się tłum, obserwując z ciekawością. Szybko opuściłam głowę, bojąc się, że ktoś może mnie rozpoznać.
– Przepraszam, właściwie to… – powiedziałam cicho, próbując wyjaśnić.
Ale ostry głos mojej matki mi prz






