Perspektywa Arii
– Schodzę tam! – warknęłam. – Gdzie one są?
– Na placu treningowym. Tędy, moja pani.
Natychmiast obróciłam się na pięcie i poszłam za nią. Schodząc po schodach, wpadłyśmy na Graysona i jego żołnierzy.
– Dokąd idziesz? – zapytał, marszcząc brwi.
Nie miałam czasu na odpowiedzi. – Zejdź mi z drogi, Graysonie.
Jego żołnierze wyglądali na przerażonych moją niegrzeczną odpowiedzią, jakb






