Perspektywa Arii
Z pobliskiego tłumu dobiegło zbiorowe westchnienie. Oczy Tasmin rozszerzyły się z wściekłości.
– Chcesz, żeby ona mnie spoliczkowała? – ryknęła. – Jestem Damą, do cholery! Ta męska dziwka nie ma nawet prawa patrzeć mi w oczy. Co ci każe myśleć, że może podnieść na mnie choćby palec?
Wykrzywiłam usta w zimnym uśmiechu. – Ponieważ ja tak mówię. Ponieważ powiedziałam, że może.
Tasmin






