Wzrok Bianki stawał się zamglony. Próbowała skulić się w kłębek tak mocno, jak to tylko możliwe, ale podbrzusze wciąż pulsowało bólem.
Ból stawał się coraz bardziej intensywny. Czuła, że lada chwila po policzkach popłyną jej łzy.
Bianka odnosiła wrażenie, że robi się coraz bardziej przewrażliwiona.
Kiedyś potrafiła zacisnąć zęby i znosić cierpienie, nawet gdy znajdowała się na samym dnie. Odkąd Lu






