Łzy Bianki przypominały perły, które spływały z kącików jej oczu.
Luke pochylił się i delikatnie pocałował łzy w kącikach jej oczu, mówiąc: "W porządku, zajmę się tym. Przeszedłem przez tak wiele sytuacji na krawędzi życia i śmierci. To mnie nie powali. W najgorszym razie będę musiał zacząć wszystko od nowa. Jeśli zostanę nędzarzem, nie będziesz mną gardzić, prawda?"
Łzy Bianki były słone i gorzki






