Pierwszą rzeczą, którą słyszę po przebudzeniu, jest chrapanie Leviego.
Drugą jest Haiden mamroczący: – Ona już nie śpi, prawda?
Ma rację. Siadam prosto w łóżku, strasząc całą czwórkę naraz. – Wstawać! Wszyscy wstawać! Mamy przed sobą cały dzień!
Xavier jęczy w poduszkę. – Dlaczego mam wrażenie, że zwołujesz armię?
– Bo zwołuję – odpowiadam radośnie, ściągając z nich kołdry. – Przenosimy dziś wszys






