Zostaliśmy oficjalnie wygnani – to słowa Zawiści, nie moje.
– Zostańcie w swoim pokoju – powiedziała, grożąc nam palcem, jakbyśmy byli niegrzecznymi nastolatkami, a nie nowo ukoronowanymi półbogami. – Jeśli zobaczę którekolwiek z was w pobliżu sali tronowej przed ceremonią, osobiście przykuję was do łóżka.
Elliot, oczywiście, uśmiechnął się na te słowa. Nie sądzę, by zdawała sobie sprawę, jak mało






