**Evelina**
Obudziłam się na chmurze. Bardzo wygodnej chmurze. Zastanawiam się, jak to możliwe, że piekło ma najwygodniejsze łóżko, w jakim kiedykolwiek spałam. Może powinnam zabrać je ze sobą do świata śmiertelników. Niechętnie wstaję z łóżka, a czarne jedwabne prześcieradła zsuwają się z mojego ciała niczym szept obietnicy powrotu… i chcę wrócić, ale tego nie robię. Mam dziś rzeczy do zrobienia.






